Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cynth. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cynth. Pokaż wszystkie posty

9 czerwca 2020

Od Cynth CD Iriego

Idąc w kierunku wskazanym przez mężczyznę biłam się z myślami. To mógł być jednak bardzo zły pomysł, uh. 
A MOŻE, głupia, dzika kobieto, MOŻE WŁAŚNIE NIE? 
Nie wyglądał na niebezpiecznego. No, to znaczy, wielki jest jak jakieś bydle, w normalnej sytuacji może i byłabym w stanie mu uciec, no ale teraz... Eh. Twierdzi, że pomoże?
Ufać mu?
Zdążył zauważyć. I do tego się... Przyłożył? Dostosował?
To stawiało go w dobrym, naprawdę dobrym świetle. I słuchał, szanował moją niepewność.
...W każdym razie teraz było już za późno na wycofanie się. Właśnie boleśnie wyrywałam stopy z błota, a przede mną majaczył się zarys drewnianego domku, czy chaty. Najwidoczniej to było celem. Im bliżej, tym pewniejsze stawało się podłoże. Kilka chwil później oferował mi krzesło, które, mimo drobnych sprzeciwów, jednak chętnie przyjęłam.

1 kwietnia 2020

Od Cynth CD Iriego

Zanim dotarło do mnie, co dokładnie się stało, nagle nie byłam już sama.
Usłyszałam, że pojawił się nowy odgłos, ale nie byłam w stanie go zidentyfikować. Lekko spłoszona i zaniepokojona ogarnęłam wzrokiem otoczenie.
Dziura. Dziura w ziemi. Nic więcej, więc ten odgłos nie pochodził "stąd". Jedyną opcją była góra.
Uniosłam głowę, mocniej chwytając torbę. Na szczęście jej nie zgubiłam, broń jest pod ręką.
Na moment zaślepiła mnie różnica jaskrawości światła, ale dość szybko odróżniłam człekokształtną sylwetkę, odcinającą się czarnym konturem. Niedobrze. Czyżby właściciel pułapki, zaalarmowany jakimś mechanizmem albo nawet obserwujący, przyszedł po łup?
Rozległy się kolejne, nie do rozszyfrowania dla mnie słowa. Postać nagle zeskoczyła w dół dziury.
Postawny mężczyzna. Nie mam co się siłować, moje szanse spadały poniżej zera.
Widziałam, jak mnie obserwuje. Jego wzrok zatrzymał się na mojej obolałej kończynie. Ocenia, jak ciężko będzie mu mnie zabić?

30 marca 2020

Od Cynth

Gdy tylko otworzyłam oczy, mając przeczucie, że wstałam zdecydowanie zbyt wcześnie, zrozumiałam też, dlaczego tak się stało. Zaczynał kropić deszcz, a akurat na tę noc położyłam się pod gołym niebem. Ugh.
Jak najszybciej pozbierałam wszystkie swoje rzeczy i skryłam się pod drzewem. Wycisnęłam wodę z włosów. A miało nie padać... Niedobrze.

29 marca 2020