15 października 2019

Od Pana Stasia CD Raven

Ten narkotyk to zdecydowanie dobry interes na tej wyspie. Był łatwy do zdobycia, łatwy w hodowli, z dużą ilością plonów i szybki do obróbki. Przynajmniej tak mi się teraz wydawało. Wszystko by się dopiero okazało podczas hodowli i produkcji. Szczerze powiedziawszy, nie spodziewałem się aż takich efektów upalenia tym zielskiem. Zaledwie po kilku zaciągnięciach poczułem, że odlatuje. Świat stał się nagle bardziej kolorowy, dynamiczny i jakby opływowy.
Mimo to i tak odleciałem nieco później, niż wampirzyca. Widziałem jej brak kontaktu tuż przed tym, zanim ja odpłynąłem w swoją podróż. Stała się nieobecna, wzrok miała inny, patrzyła w jedną stronę, jakby w mały punkt, którego nikt inny nie widzi.

- Skoro nie jesteśmy w pełni świadomości pomyślałam, że można inaczej zagospodarować czas. Jednak… Jestem świadoma, że nie zasługuje na towarzystwo takiej osoby, jaką jesteś Ty. - uśmiechnęła się smutno, wciskając w usta ostatki zioła. Czule pocałowała jego, aby po chwili zeskoczyć ze stołu.

14 października 2019

Od Phanthoma CD Fafnira

Nie spodziewałem się żadnej wizyty, dlatego zdziwiła mnie obecność Melody w moim domu, tym bardziej o tej godzinie. Jednak nie ma się co dziwić, Melody to bardzo miła i opiekuńcza dziewczyna, skoro znali się z Fafnirem, nic dziwnego, ze się o niego martwiła. Kiedy wyszła, spojrzałem na chłopaka.
- Dobrze mieć w znajomych krawcową – stwierdziłem. Chłopak tylko przytaknął, po czym oboje wróciliśmy do naszej kolacji. - Powiedz mi, jak to możliwe, że jesteś Samotnikiem? - zapytałem ciekawy.
- Nie rozumiem – zerknął na mnie.
- No wiesz, Samotnicy raczej nie przyjaźnią się tak z Osadnikami – powiedziałem. Do tego chłopak wyglądał na zbyt delikatnego, aby żyć samemu.
- Tak jest lepiej, przynoszą same nieszczęścia – przewróciłem oczami, jak mógł tak o sobie mówić?
- Mówisz o tej bestii? - chłopak pokiwał głową. - Nie przejmuj się, każdemu to się mogło zdarzyć – Fafnir nie wyglądał, aby uwierzył w te słowa, ale w ciszy kontynuowaliśmy posiłek. Potem zabrałem talerze do zlewu, a wtedy albinos wstał i ponownie zwrócił na siebie moją uwagę.
- Jeszcze raz, bardzo ci dziękuje za pomoc i wszystko inne, ale powinienem się zbierać – i nie czekając na moją odpowiedź, ruszył do wyjścia. Wytarłem dłonie o szmatkę i ruszyłem za nim.
- Oszalałeś? Gdzie niby pójdziesz – zapytałem dość surowo. Rozumiem, że nie chce się narzucać, ale to nie powód, by tracić zdrowy rozsądek.

Od Fafnira CD Phanthoma

Z trudem otworzyłem oczy i rozejrzałem się po obcym mi pomieszczeniu. Czułem się tak słaby, że nawet powieki wydawały się ogromnie ciężkie.
Kilka szczegółów, jakie udało mi się wyłapać pomogło mi przynajmniej częściowo dowiedzieć się, gdzie się znajduję. Byłem w sypialni. I to w sumie tyle. Nie wiedziałem, do kogo należy, ale najprawdopodobniej jej właścicielem był mężczyzna, gdyż wystrój pokoju nie wyglądał na kobiecy.
Powoli podniosłem się do pozycji półsiedzącej. Dopiero wtedy zauważyłem, że mój ubiór również się zmienił. Miałem na sobie koszulkę, która nie wyglądała na moją własność. Była za duża. Reszta ubrania była taka, jak wcześniej - moja, brudna i podarta.
Usilnie próbowałem przypomnieć sobie, co się wydarzyło, ale miałem pustkę w głowie. Podniosłem z poduszki wilgotny materiał i obejrzałem go ze wszystkich stron, jakby na którejś z nich była napisana odpowiedź.
Po chwili usłyszałem odgłos głośnego uderzenia jakby obijające się o siebie metale. Niepewnie wstałem z materaca i ruszyłem do miejsca, z którego dochodził owy dźwięk. By nie stracić równowagi, przytrzymywałem się ścian.
Idąc korytarzem, rozpoznawałem coraz więcej przedmiotów. Nie byłem pewien, do kogo należą, ale wydawały mi się dziwnie znajome.
Nagle hałas ucichł. Rozejrzałem się po wnętrzu domu, a zauważywszy ciepłe światło, rozświetlające jedno z pomieszczeń, zbliżyłem się do drzwi i stanąłem w progu pokoju.

7 października 2019

Od Raven CD Pana Stasia

“ Z pozoru zwykła fabryka, znajdująca się obrzeżach miasta. Niegdyś wzorcowa potęga początkowego przemysłu na wielką skalę, obecnych czasach grabiona przez złomiarzy od środka i przyrodę. Teraz na koncie miała podpisane dokumenty o rozbiórkę, jednak dla rządu z biegiem lat straciła większe znaczenie. Znalazła jednak istotne znaczenie dla wielu grup społecznych, artystów i odludków. Formę ekspozycji swoistej architektury, czy nawet bycie przystankiem zwiedzania zapaleńców miejsc opuszczonych. Najczęściej była swoistą przystanią, broniącą szkalowane głowy wykończonej życiem młodych ludzi.

Obecnie urzędująca ta banda nie znalazła żadnych przeciwwskazań, było nawet odwrotnie. Podziały i rozmowy w tym temacie poszły gładko, kosztując kilka działek mocnego narkotyku i taniego alkoholu. Tym samym mogli cieszyć się dowoli swoim miejscem spotkań i wspólnych planów na rzeczy, do których wtajemniczeni mieli tylko dostęp. Oczywiście nie posiadali ładki obywateli na medal, kolorowych w świetle współczesnego prawa. Porzuceni przez rodziców, poczucie zaniedbania , brak szacunku ogółu i wiele powodów skłaniało ich, aby popaść w skrajność. Ciałem pozostać na ziemi, jednak umysłem sięgnąć do wyższych warstw umysłu. Całkowicie innych wymiarów świadomości ludzkiej, o której nikt otwarcie nie miał większego pojęcia. Tak przynajmniej mówił “naczelnik” ich grupy, który ponad wszystko dbał o swoją rodzinę od dwóch lat.

Podsumowanie miesiąca - wrzesień

Witam na kolejnym podsumowaniu!

Tym razem napiszę trochę mniej, gdyż zwyczajnie nie mam pomysłu XD
Ten miesiąc mimo początku szkoły i pracy był całkiem owocny i cieszy mnie to, że znajdujecie jeszcze czas na pisanie tutaj opowiadań.
Bardzo mnie to cieszy i jestem niezmiernie wdzięczna, a także mam nadzieję, że wytrwamy kolejny rok razem, a może i jeszcze więcej.

Na zbliżające się halloween planuję zorganizować event, więc szykujcie się i czekajcie cierpliwie, gdyż wiecie, że zbyt punktualna nie jestem XD za co z góry przepraszam

Może w końcu też uda mi się dodać tą długo wyczekiwaną faunę i florę, naprawdę bym chciała! Ale mam nadzieję, że już was nastawiłam do mojej roboty i poczekacie jeszcze trochę c:

Pora roku pozostaje sennikiem, a w przyszłym miesiącu zmienia się już na zimę. Na szczęście jeszcze nie u nas. Brrr...

Nasz blog opuszcza również Hayi przez zbyt długie zwlekanie z opowiadaniem, a Lunaye i Virion niestety dostają po jednym upomnieniu z powodu braku odpowiedzi na wiadomości prywatne.

Przejdźmy więc do spraw ważniejszych

Stan osadników:
- 6 kobiety
- 10 mężczyzn

Stan samotników:
- 3 kobiety
- 6 mężczyzn

Łączna liczba postaci na blogu:
25

Dyktatorzy na wrzesień:
Pan Staś (5 głosów)
  Leo (4 głosy)

Stan opowiadań:
 
 - Pan Staś: 11
- Raven: 7
- Bobby: 2 
 - Phanthom: 2
- Aven: 1
- Deryck: 1
- Fafnir: 1
- Melody: 1
- Nicholas: 1
- Renard: 1
- Tenebris: 1

 Osoby, które nie napisały jeszcze opowiadania lub napisały tylko jedno, przypominamy o aktywniejszym udzielaniu się na blogu i w nagłych przypadkach zgłaszaniu nieobecności.

 ~
Upomnienia: 
- Lunaye: 1
- Virion: 2

Stan kont:

[w trakcie przeliczania]

~

To by było na tyle, więc teraz proszę mi nie zapominać o blogu i do zobaczonka pod koniec października!

~Adminifaza, Mashi