Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Specter. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Specter. Pokaż wszystkie posty

22 sierpnia 2019

Od Spectera do Platinum

   Czarne niebo, zero gwiazd, a księżyc nie odbija tej nocy żadnych promieni. Dzisiejsza noc, będzie prawdopodobnie najaktywniejszą. Nie było tutaj takiej ciemności, od kiedy trafiłem na ten przeklęty kawałek ziemi z innymi, powiedzmy ludźmi. Zacznijmy od tego, że nikt tutaj nie jest normalny, każdy ma jakieś stadium rozwoju, przez gen, który został nam podany przez naukowców. Jedni mają futro, inni giną, a jeszcze inni są tym co ja, czyli krwiożerczą istotą, spotykaną tylko w nocy. Nie chciałbym być na miejscu tych stworzeń, kiedy wychodzę na żer. Nocą, można usłyszeć krzyki, jęki i płacz, które zwiastują śmierć, gdyż najczęściej jest to wrzask osób, które mutują, czy też po prostu giną. Nikt nie wie, kiedy nadejdzie jego czas, każdy zaczyna tutaj nowe życie, które zaraz może się skończyć, jeśli człowiek nie jest ostrożny. Na wyspie nie ma człowieka, który jest normalny, każdy z nas jest czymś, czego czasami nie da się wyjaśnić. Jedynym miejscem, gdzie możemy dostrzec coś więcej niż siebie są Złudnicze Aleje, gdzie, jeżeli promienie słoneczne padną pod dobrym kątem, możemy zauważyć zniekształcone cienie. Postury są zazwyczaj nieruchome i nikt nie wie, co to konkretnie jest. Nowa mutacja? Trupy, czy też ludzie pod powierzchnią tej ziemi? Nikt tego nie wie. Nikt nie zaszedł tak daleko, aby to sprawdzić, więc wszyscy walczą o przetrwanie, niczym zwierzęta. Cięższą drogę życia mają samotnicy, którzy cały czas wędrują i nie posiadają stałego miejsca zamieszkania, jak w przypadku osadników. Można śmiało powiedzieć, że jestem na środku tego podziału, gdyż wolę mieć pola, rynek czy ludzi dookoła, ale większość czasu, jestem i tak w drodze, zbierając wszystko co jest potrzebne ludziom, aby na nich zarobić, gdyż nie każdy lubi chodzić po terenach, których nie zna.

25 lipca 2019

Nowy Osadnik - Specter

Miano: Specter
DocWendigo
Imię i nazwisko: Harvey Specter
Wiek: Trzydzieści trzy lata.
Data urodzenia: Piąty kwietnia.
Numer:  032
Modyfikacja genetyczna: Wendigo
Etap modyfikacji: 1
Status: Osadnik
Stanowisko: Handlarz
Miejsce zamieszkania: Rezydencja
Aparycja: Opis mężczyzny, nie jest aż taki fascynujący, jak każdy się spodziewał. Specter posiada sto osiemdziesiąt cztery centymetry wzrostu, które nie przeszkadzają mu specjalnie. Zazwyczaj chodzi i granatowej koszuli, oraz czarnych bojówkach. Rzeczy czyści co jakiś czas, aby nie były przepocone, bo kto by chciał zadawać się z takim człowiekiem, który nosi cały czas to samo, choć przebywając tutaj, woli po prostu zdjąć koszulę i zachować ją na jakieś chłodniejsze dni. Pomijając ubiór, mężczyzna posiada kwadratową szczękę, na której znajdziemy zadbany zarost, gdyż ten zrobił sobie narzędzie idealne do ucinania
takich włosów. Idąc dalej, zauważymy, że Harvey ma włosy koloru, jasnego kasztanu, przez co wyglądają jak rude, ale on tym się nie przejmuje. Nie wygląda jak typowy rudzielec, gdyż jego oczy są koloru niebieskiego. Wracając do włosów, jego fryzura jest dość długa, ale też starannie ułożona, dzięki mieszanką soków z roślin, wszystko się trzyma, choć codziennie musi przez to myć głowę w strumieniu. Idąc do muskulatury, możemy śmiało stwierdzić, że jest on w wybitnej formie, gdyż widać zarys każdego mięśnia na jego ciele. Z dodatków, które posiada na ciele, to blizny, po walkach czy dwa srebrne koła w lewym uchu.
Charakter: Jego charakter nie jest prosty. Z jednej strony miły i uczynny człowiek, ale z drugiej lepiej nie podchodzić do niego bez patyka czy noża. Jeśli cię nie zna, może zaatakować. Żyjąc jako osadnik, stara się i tak wiele wędrować, więc kiedy spotyka jakiegoś wędrowca, mówi, że prowadzi koczowniczy tryb życia, aby nie dostać w mordę. Spryt, ma wrodzony, wiec nie jest łatwo go podejść. Szczerość u niego jest na pierwszym miejscu, ale są sytuacje, w których lepiej kłamać. Poza tym jeśli się go lepiej pozna można odkryć u niego inne cechy, jak bezwarunkowa pomoc, której nie odmówi, nawet jeśli miałby zginąć. Jego zdrowy rozsądek ucieka wtedy daleko w las. Palacz i złodziej, który najchętniej obrabia wszelkie pola tytoniu czy innych specyfików. Potrafi się on dostosować do osoby, z którą rozmawia, jeśli ona jest wredna, on będzie taki sam, a jeśli ktoś przyjdzie błagać, to będzie pierw starał się dojść, czego konkretnie ta osoba chce, aby następnie się zgodzić na jakieś zadanie, gdzie i tak znajdzie jakiś kruczek, aby zapłacili mu więcej, a jeśli nie dostanie zapłaty, to po prostu zabije.
Historia: Harvey, wychowywany do dwudziestego roku życia w pełnej rodzinie, ale w końcu to się skończyło, kiedy chłopak przyłapał po raz trzeci swoją matkę na zdradzie, nie wytrzymał. Chciał wszystko powiedzieć ojcu, ale rodzicielka go powstrzymała, więc ten poszedł do baru, gdzie jego rodziciel grywał na saksofonie. Zamówił sobie drinka i z wielką chęcią, chciał się wygadać, ale nie dał rady. Nie chciał aby rodzina się rozwaliła, mając młodszego brata. Po rozmowie z ojcem, z której dowiedział się, że jego zespół się rozpada, ruszył na trening bokserski, gdzie starał się wyżyć na przeciwniku, ale nie spodziewał się, że jego ojciec wpadnie na trening, założy rękawice i wejdzie na ring. Mężczyzna zaczął dyskutować z synem, aby w końcu powiedział mu wszystko, ale ten nie chciał. Cholernie tego nie chciał, lecz w pewnym momencie, zaczęli się bić, przez co dość mocno oberwał ojciec. W walce wyznał mu, z kim spotyka się matka, a następnie wyszedł. Był na tyle wkurwiony, że nie wrócił do domu, tylko poszedł do swojej szefowej z pytaniem czy go przenocuje do końca stażu, ale niestety nic z tego nie wyszło. Musiał się gdzieś ulokować, wiec został w kancelarii, gdzie pracował. Po kilku latach, mężczyzna, nie może nadal przeżyć tego, co robiła jego matka i jak mogła zrobić to rodzinie. Pewnego dnia, kiedy szedł do swojej pracy, ktoś go napadł, a ten nie miał jak się bronić, gdyż napastnik zaatakował od tyłu, z kija bejsbolowego, więc padł jak długi na chodniku. Obudził się dopiero w momencie, kiedy wylądował na wyspie...
Partner: -
Wyposażenie: Jako handlarz, posiada przy sobie kilka paczek tytoniu, który znalazł na opuszczonych polach. Oczywiście w jego wyposażeniu nie może zabraknąć narkotyków, broni czy też leków, które z chęcią przehandluje na uboczu. Jako przykładny człowiek, na targowisku stoi tylko z wystawionymi skórami, roślinami czy ostrzami zrobionymi z kości, lecz jeśli ktoś chciałby od niego kupić, coś co nie wystawia, wystarczy dobrze zagadać. Poza wszystkimi rzeczami, którymi handluje, zawsze trzyma przy sobie tytoń, dwa bukłaki z wodą, torbę na jedzenie, a w plecaku, ma własnoręcznie robione sidła i wszelkie elementy do naprawy łuku i strzał. Poza tym, regularnie błądzi nieopodal drzewa młodości, z którego zrywa owoce.
Inne:
- Jest uczulony na jagody.
- Kiedy miał siedem lat, zaczął ćwiczyć łucznictwo.
- Pracował w kancelarii, gdzie był adwokatem.
- Nałogowy palacz.
- Zna prawie całą wyspę, gdyż przewędrował większość jej.
- Jest biseksualny

Kieruje: harvey_specter@o2.pl [I tak nie odpisze jeśli ktoś będzie coś chciał, kontakt tylko discord]