14 listopada 2018

Od Asry CD Aven

Czułam się niezwykle błogo w lodowatej wodzie. Zrelaksowałam się na tyle mocno, że nie usłyszałam, jak ktoś nadchodzi, co niestety mogło skończyć się tragicznie, jeśli było by to dzikie drapieżne zwierzę. Dopiero krzyk zainteresowania wybudził mnie z tego uczucia. Jakoś bardzo się nie zdziwiłam, w końcu to dość dziwny widok, kiedy jakaś osoba kąpię się praktycznie w lodzie. Odwróciłam się by zobaczyć tą dobrą duszę. Była to niższa kobieta o ognistych włosach. Wyglądała na tutejszą, gdyż miała przy sobie jakieś naczynia i pełne ubranie idealne na tą porę roku. Skoro ona tu była, to oznaczało, że mieszka tu więcej ludzi. Co jednak zrobić w danej sytuacji? Uciec? Ale przed czym? Nie wyglądała na niebezpieczną, w dodatku, gdyby chciała mnie zabić już dawno by to zrobiła, zamiast zwrócić moją uwagę. Zaatakować? Nie, może się przydać i opowiedzieć mi o tym miejscu, na przykład gdzie są inni ludzie. Szybko chwyciłam za swoje ubrania i wyszłam z wody od razu się w nie ubierając, co nie było najłatwiejsze przez fakt, ze byłam jeszcze mokra.
- Wybacz, za ten dość… dziwny widok! Wyrzuciło mnie tu morze dość niedawno i dopiero odkrywam co zrobili z moim ciałem. Znalazłam właśnie, że zimno mi w cale nie przeszkadza, a wręcz ma dla mnie przeciwne działanie, co musisz przyznać, w tą porę roku jest bardzo przydatne!
- Uśmiechnęłam się próbując się wytłumaczyć i dać wrażenie, ze nie stanowię zagrożenia, bo faktycznie nie miałam na razie zamiaru nic zrobić tej nowo spotkanej osobie. Stałam tak chwilę przy brzegu zamarzniętego jeziora i patrzyłam na dziewczynę.
- Możesz mi mówić Asra! - Powiedziałam znowu próbując nawiązać trochę dłuższą rozmowę.
- A jak ciebie mam nazywać? Jest tutaj więcej ludzi? Żyjesz gdzieś niedaleko i... Masz trochę jedzenia? - Zasypałam ją pytaniami, mając nadzieję, że na któreś dostanę odpowiedź. W głębi duszy jednak wątpiłam, że kobieta będzie chętna udzielić mi pomocy, jednak może się myliłam?!

Aven?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz