1 kwietnia 2020

Nowy człowiek - Charles Chatier



LoranDeSore

Charles | 25 lat | Człowiek



Imię i nazwisko: Charles Chatier
Wiek: 25 lat
Orientacja: Heteroseksualny
Data urodzenia: 18 listopada
Numer: 057A
Status: Człowiek
Stanowisko: Charles zajmuje się wszystkim i niczym - wyrabia broń, narzędzia, a także przydatne rzeczy codziennego użytku. Zna się także na uprawie roli, w pewnym stopniu również i na medycynie, co nie czyni go kompletnie bezużytecznym w tym społeczeństwie. Nie ma swojego konkretnego, stałego zajęcia - jednego dnia może pracować fizycznie podczas zbierania plonów, drugiego może opatrywać twoje rany, a trzeciego gromadzić materiały w magazynie, w nocy stojąc na warcie.
Miejsce zamieszkania: Namioty
Aparycja: Mężczyzna jest dobrze zbudowany - ma szerokie barki, metr dziewięćdziesiąt wzrostu i jak najbardziej jest sprawny fizycznie - gdyby nie był, już by nie żył, a w innym przypadku swoją sytuację mógłby wyjaśnić tylko i wyłącznie łutem szczęścia. Jego wygląd zewnętrzny na pierwszy rzut oka może nie wyglądać zachęcająco - wyraźne, ostre rysy twarzy nadają mu wręcz nienaturalnej powagi, a zarost dodaje lat. Swoje włosy średniej długości usprawiedliwia niemożnością ich ostrzyżenia, gdy jest się na wyspie i ma się takie przyrządy, jakie się ma. Jasne, głęboko osadzone oczy patrzą zwykle twardym wzrokiem spod krzaczastych brwi o ciemnym kolorze, takim, w jakim jest również jego broda okalająca żuchwę.
Charakter: Złożoność jego charakteru bywa czasem przygnębiająca, tym bardziej dla osób, które są z nim bliżej. O ile wtedy dużo łatwiej jest go zrozumieć i pojąć pewne zachowania, tak wszelka relacja z nim bywa zgubna. Nie jest to w pełni jego winą, Charles wie, że nie jest stworzony jako osoba do czyjegokolwiek towarzystwa, dlatego stara się unikać przywiązywania do innych. Nie można powiedzieć, że mężczyzna nie jest pomocny, czy empatyczny, bo jak mało kto rozumie problemy innych i jest w stanie wysłuchać każdego. Inną sprawą jest to, czy będzie w stanie tę pomoc udzielić. Bywa też tak, że poświęca się dużo bardziej dla swoich bliskich i jest w stanie zrobić naprawdę wiele, nawet swoim kosztem. To nie jest tak, że przechodzi bokiem obok konającego, w wypadku, kiedy go nie zna. Najczęściej nie jest to kwestia tego, że nie chce pomóc - sam nie rozumie swojego zachowania, ale jest to dla niego dosyć osobliwe uczucie, bo pomiędzy żalem i rozdarciem pojawia się także niechęć. I mimo jego najszczerszych chęci, zwykle wychodzi ma tego złego i bez serca, co zupełnie nie jest prawdą.
     Charles nie jest także rozgadany, ani towarzyski. Na codzień woli spędzać czas w samotności, a ewentualnością są osoby bliskie, takie jak Genevieve, z którą to się wychował i której obecność mu nie przeszkadza, nawet jeśli ta akurat nie może się zamknąć i działa mu na nerwy jak mało kto. Bywają momenty, w których mężczyzna przejmuje inicjatywę, jednak najczęściej pozostaje bierny, jeśli nic szczególnego się wokół niego nie dzieje. Nie lubi bójek i sprzeczek bez celu, nie lubi także tracić czasu.
     Rzadko kiedy się waha przed czymkolwiek. Najczęściej ma postawione jasne cele, do których realizacji dąży. Bywa też tak, że idzie po trupach, mając przy swoim boku najważniejszą dla niego osobę, bo rodziny nigdy nie zostawia. Jest lojalny, nie można w to wątpić. Pomaga słabszym, ma wysokie poczucie moralności i własne zasady, których się trzyma i które nierzadko różnią się od tych przyjętych przez społeczeństwo, co bywa dla niego zgubne i konfliktogenne. Zawsze broni swoich opinii, jednak zawsze robi to w sposób kulturalny i nie krzywdzący zdania innych - dopóki ktoś jest potulny i spokojny, on też jest.
     Mimo swojego ogólnego opanowania bywa też gwałtowny i impulsywny, ale nauczył się, że rzadko kiedy takie działania przynoszą oczekiwane skutki. Z tego też powodu zawsze na pierwszym miejscu stawia opanowanie siebie i swoich emocji. Nie ma pożytku z Charlesa, który działa pod wpływem złości, która zwykle jest chwilowa. Nie potrafi działać w natłoku emocji, dlatego też potrafi oddzielać te pozytywne od negatywnych i nie daje przejąć tym drugim nad sobą kontroli, co uważa za kluczowe w każdej, napiętej i stresującej sytuacji.
Historia: Do siódmego roku życia Charles żył pod całkiem miłym kloszem kochających rodziców. Wspólne niedzielne obiady, płatne zajęcia pozalekcyjne, strzelnica, klub piłkarski. Miał wszystko, co chciał, rodzice nie szczędzili na niego pieniędzy, w końcu był ich jedynym synkiem i oczkiem w głowie, szczególnie ojca, który robił wszystko, co Charles sobie zamarzył. Dbali też o jego wszechstronne wykształcenie, o to, aby dobrze się ubierał i miał jak najlepszą reputację w mieście. Wszystko zaczęło się powoli kończyć, gdy na świecie pojawiła się jego siostra. Od tamtej pory wszelkie obowiązki zostały dzielone na pół, budżet przeznaczony na dzieci także. Charles miał mniej, niż przed jej narodzinami, jednak nie był rozwydrzonym dzieckiem - o ile na początku to boleśnie odczuł, tak przeszło mu po krótkim czasie, w trakcie którego musiał przyzwyczaić się do nowego stanu rzeczy.
     Z czasem wszystko zaczęło znikać - rodzice w pracy, pieniądze, czas przeznaczany dla Genevieve i Charlesa. Jako przykładny, dobrze wychowany starszy brat dobrze wiedział, że musi zająć się siostrą i wiedział też, że była to jego powinność. Niestety, czasem bywało też tak, że jego znajomi i imprezy okazywały się być ważniejsze, przez co coraz częściej znikał na coraz to dłużej, wchodząc w to jeszcze głębiej. Młodsza o siedem lat Genevievie niewiele mogła zrobić, bo jeszcze mniej rozumiała, a zamiast to, przebywała całymi dniami z opiekunkami, choć i te czasem nie przychodziły. Takim sposobem dzieci wychowały się same, z czasem pakując się w coraz to gorsze problemy, jakimi były narkotyki i wszelkie inne używki. Przez prawdopodobne problemy w pracy, Veronica i Samuel popadli w długi, a następnie alkoholizm. Nie zwracali uwagi na dzieci, mimo że pomoc społeczna i wszelkie organizacje groziły im ich odebraniem. Może to by było dla nich lepsze, jednak nie zdążyli - wyprzedzili ich naukowcy, zabierając dzieci, będące wtedy pod wpływem narkotyków. Ogłoszono zaginięcie rodzeństwa, jednak przez brak dowodów i jakichkolwiek śladów, sprawę umorzono, a wszelkie dokumenty wciśnięte w najczarniejsze odmęty półki z nigdy nierozwiązanymi przestępstwami.
Rodzina: Genevieve Chatier jest jedyną osobą w życiu Charlesa, która znaczy dla niego tak wiele. Wszelki kontakt z rodziną, który i tak był znikomy, zniknął.
Partner: Charles miał w swoim życiu bardzo dużo "poważnych związków", które jednak kończyły się tak szybko, jak zaczynały. Nie angażował się w relacje na tyle, aby miały one szansę na przetrwanie, toteż doprowadziło to Charlesa do momentu, w którym jest samotnym dwudziestopięciolatkiem; w historii jego związków zapisała się między innymi niejaka Sybille, Eva, Monica, czy Marianne, jednak z żadną z nich nie łączyło go nigdy coś więcej niż nietrwałe zauroczenie.
Wyposażenie: Mężczyzna wyznaje zasadę "jak sobie pościelisz, tak się wyśpisz", która jednak nie odnosi się tylko do spania, a przynajmniej nie według interpretacji Charlesa. Sądzi, że na wyspie trzeba zadbać o siebie samemu, ewentualnie, jeśli ma się na niej bliską dla siebie osobę, tak jak on Genevieve - sprawa robi się dwa razy trudniejsza, bo trzeba zapewnić byt nie tylko sobie. W związku z tym mężczyzna zabiera dosłownie wszystko, co znajdzie się na jego drodze, a co uzna za przydatne. Takim sposobem jego kieszenie, miejsce w namiocie i własnoręcznie uszyty plecak wypchane są wszelkiego rodzaju linkami, skrawkami materiałów, czy nawet plastikowymi, wyparzonymi wcześniej butelkami, które przyniosły fale. Wyrabia także drobną broń w postaci sztyletów, zbiera także kamienie, które wykorzystuje w robieniu wszelkich narzędzi do uprawy roli. Jednym słowem, jest bardzo wszechstronny.
Inne:
- ma wiele wyblakłych tatuaży na ciele, których pochodzenia nie zna,
- był uzależniony od narkotyków,
- umie także gotować i szyć (może nie wybitnie, ale przeważnie sobie poradzi z danym mu zadaniem),
- potrafił strzelać z broni palnej za czasów świetności jego rodziny, kiedy to ojciec zabierał go na strzelnicę.
Kieruje: justynaxx76@gmail.com; *Justine* [hwr]
Punkty doświadczenia:
 przydzielone [12PD]
Zwinność: 2
Wytrzymałość: 4
Siła: 4
Percepcja: 2

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz